Średnia prędkość Sainza: 101,8 km/h – podsumowanie etapu XIV

Walczyli aż do końca. Liczyła się każda sekunda. Etap wygrał Al-Attiyah, ale rajd - Sainz

Komentarze na mecie rajdu Dakar 2010

- Gratuluję Carlos. Cieszę się z Twojego zwycięstwa. Ale za rok to ja wygram - mówi Al-Attiyah na mecie Dakaru

Na żywo z etapu XIV: Santa Rosa - Buenos Aires

Carlos "El Matador" Sainz zwycięzcą 32. rajdu Dakar!!!

Nie ma zmiłuj… - podsumowanie XIII etapu rajdu Dakar

Czy serce Krissa Nissena wytrzyma bezpardonową rywalizację Sainza z Al-Attiyahem?

Szaleństwo w oczach Lopeza - podsumownie XII etapu

Lopez czy Ullevalseter? Al-Attiyahczy Sainz? Rozstrzygnięcia już wkrótce...

Nie ma zmiłuj… - podsumowanie XIII etapu rajdu Dakar

Choć rajd ma się już ku końcowi, zacięta walka trwa do samego końca

Dakar 2010 w 10 punktach Patryka Łoszewskiego, Mistrza Polski RMPST 2009 Średnia prędkość Sainza: 101,8 km/h – podsumowanie etapu XIV Komentarze na mecie rajdu Dakar 2010 Na żywo z etapu XIV: Santa Rosa - Buenos Aires Nie ma zmiłuj… - podsumowanie XIII etapu rajdu Dakar Szaleństwo w oczach Lopeza - podsumownie XII etapu Nie ma zmiłuj… - podsumowanie XIII etapu rajdu Dakar
  • DAKAR 2010:
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
prev
next

Komentarz Macieja Majchrzaka:

Specjalnie dla Dakar.pl – komentarz Macieja Majchrzaka, uczestnika rajdu Dakar 2003, Mistrza Polski RMPST

Majchrzak

Trudno jest ocenić ten rajd, nie będąc na miejscu w Ameryce. Wielkie wyrazy współczucia dla Krzysztofa Hołowczyca, który mimo pięknej jazdy miał wielkiego pecha i nie dotarł do mety. Niestety rajdu nie ukończył również Olek Sachabiński. Natomiast o pozostałych polskich uczestników jestem spokojny, ponieważ: Jacek Czachor to jedyny Polak z tak ogromnym doświadczeniem, z którego wiedzy na pewno wszyscy korzystają. Wyrazy uznania dla Marka Dąbrowskiego, że po tak długiej przerwie spowodowanej licznymi kontuzjami, tak dobrze trzyma się w stawce. Wielkie brawa dla Krzysztofa Jarmuża, który jako amator również doskonale się sprawuje. Jakub Przygoński to nasza duża nadzieja na przyszłość i z pewnością jest to zawodnik, który mając za sobą wsparcie fabryki, mógłby powalczyć o podium. Rafał Sonik to największe nasze odkrycie Dakaru 2009 - znakomity zawodnik, który moim zdaniem powinien znaleźć się w pierwszej trójce także na tym Dakarze. O Kazberuka i Szustkowskiego też się nie obawiam, ponieważ osoba Jarka zawsze gwarantuje metę. Załoga ciężarowa: Grzegorz  Baran – Rafał Marton i Paweł Zborowski – to prawdziwi twardziele. Nie ma obaw, że nie dojadą do mety, mimo że nie tylko się ścigają, ale są zarazem autem serwisowym dla innej załogi. Trzymam za wszystkich kciuki!

Rajd Dakar 2010 to pożywka dla działań marketingowych. Informacje, które docierają do masowej widowni w Polsce, to relacja wg Orlen Teamu lub rajd VW w Eurosporcie.  Trochę poprawiło się w sportowych programach informacyjnych, gdzie wspomina się o losach wszystkich polskich uczestników. W takiej sytuacji samodzielnie nie uczestnicząc w zmaganiach, strasznie trudno o obiektywny, własny komentarz, który wniósłby coś nowego.

Dakar to wielka impreza PR-marketingowa, przy okazji której ścigają się kierowcy rajdowi. Wiele osób postronnych nie zna prawdziwego obrazu rajdu. W zawodach startuje 400 załóg, a massmedia pokazują zmagania 10 kierowców ze ścisłej czołówki. Relacje z ich walki wypaczają  całościowy obraz rajdu. A tam mają miejsce przecież prawdziwe pozytywne emocje, jak również tragedie i dramaty. „Zwyczajni” kierowcy zupełnie inaczej przeżywają rajd niż np. zawodnicy VW, na rzecz których pracuje ogromna rzesza mechaników, taktyków, masażystów, a ich jedynym zadaniem jest wyciskanie ostatnich potów z maszyny, która ma za zadanie przejechać jeden odcinek. Następnego dnia otrzymują na starcie w zasadzie zupełnie nowe samochody. Jeżeli zdarza się poważna awaria, to stresu nie ma, bo jest jeszcze 5 innych samochodów z teamu. A statystycznie ujmując, przynajmniej jeden z kierowców fabrycznego teamu powinien uniknąć pecha lub kardynalnego błędu na całej trasie, by ostatecznie „fabryka” mogła się cieszyć z sukcesu. Poza VW większość załóg wozi części zamienne w bagażniku i po przejechaniu morderczych odcinków rajdu samodzielnie przystępuje do obsługi samochodu czy motocykla. To oni są prawdziwymi bohaterami tego rajdu; tam jest prawdziwy sprawdzian wytrzymałości sprzętu i ludzi.

Bardzo często start w Dakarze niektórzy opłacają dorobkiem całego życia. Jak czuje się  człowiek, który musi zostawić uszkodzony samochód na wydmach, bo często sprowadzenie go po prostu się nie opłaca. Helikopter zabiera tylko załogę z paszportami. Jak musi się czuć motocyklista, jeden z wielu, który jedzie bez żadnego serwisu, a jego jedynym „wsparciem” jest nieduża metalowa skrzynia w samolocie oznaczona jego numerkiem, w której przewozi namiot, narzędzia i części zamienne na cały rajd. Taki zawodnik zwykle po przejechaniu 600-kilometrowego OSu sam bierze się za reanimację swojego motocykla tak, aby móc wystartować następnego dnia kosztem własnego snu i odpoczynku. Warto zobaczyć miny motocyklistów zebranych z pustyni przez tzw. „kostuchę” - połamane motocykle, kontuzjowani ludzie, których marzenie życia okazało się wielką osobistą tragedią... Co czują rodziny tych, którzy przez całe życie marzyli o Dakarze i nigdy z niego nie wrócili? Niestety media na takie rzeczy poświęcają bardzo mało miejsca. Osobiście byłem świadkiem jak angielska motocyklistka z poważnym urazem nogi po przyjeździe na metę odcinka nie chciała iść do lekarza, bo… bała się wykluczenia z rajdu, który był jej marzeniem. Do mety następnego odcinka już nie dojechała, bo miała poważny wypadek, w którym straciła oko i w ciężkim stanie została odwieziona do szpitala. Takich tragedii jest na rajdzie bardzo wiele. Ci ludzie zasługują na znacznie więcej uwagi ze strony mediów!

 

Inne wiadomości

Klasyfikacja końcowa rajdu Dakar 2010

SAMOCHODY
Lp.
Kierowca
Pojazd
Czas
Strata
1
Sainz   Volkswagen 47:10:00 -
2 Al-Attiyah Volkswagen 47:12:12 00:02:12
3 Miller
Volkswagen 47:42:51 00:32:51
35 Szustkowski Mitsubishi 84:47:29 37:37:29
-
Hołowczyc Nissan  - -
- Sachanbiński Toyota
-  -
MOTOCYKLE
1 Despres   KTM 51:10:37 -
2 Ullevalseter KTM 52:13:29 01:02:52
3 Lopez
Aprilia
52:20:25 01:09:48
8
Przygoński KTM 54:26:36 03:15:59
16
Czachor
KTM 58:09:17 06:58:40
27
Jarmuż Honda 63:34:49 12:24:12
33
Dąbrowski Yamaha 65:04:53 13:54:16
QUADY
1 Patronelli M.
  Yamaha
64:17:44 -
2 Patronelli A.
  Yamaha 66:40:43 02:22:59
5
 Sonik Yamaha  70:08:08 05:50:24
 CIĘŻARÓWKI
1 Chagin   Kamaz 55:04:47 -
2 Kabirov Kamaz 56:17:55 01:13:08
3 Van Vliet
GINAF 65:48:07 10:43:20
20
Baran MAN 127:25:09 72:20:22
-
Rodewald Iveco - -

 

Zdjęcia z mety

  • Meta
  • Meta
  • Meta
  • Meta
  • Meta

Trasa

Mapa2010

Kalendarium

Kalendarium_small